Koalicja Lanckorońska na rzecz Zrównoważonego Transportu

Przebieg planowanej obwodnicy Augustowa (odcinek Via Baltica) jest od dawna przedmiotem sporu pomiędzy organizacjami ekologicznymi a administracją Podlasia. Pozarządowe organizacje ekologiczne twierdzą, że forsowana przez lokalne władze lokalizacja, przebiegająca przez dolinę Rospudy, narusza krajowe i wspólnotowe prawo ochrony środowiska, niszcząc walory przyrodnicze obszaru chronionego w ramach sieci Natura 2000. Wypowiedzi urzędników Komisji Europejskiej wizytujących niedawno miejsce kontrowersyjnej inwestycji sugerują, że czynnikiem decydującym mogą okazać się możliwości zabezpieczenia płynnego finansowania na realizację obwodnicy.

Według kalkulacji drogowców budowa obwodnicy Augustowa w wariancie lokalizacyjnym przez obszar Natura 2000 "Puszcza Augustowska" ma kosztować ponad 200 milionów złotych i być najdroższą inwestycją drogową na Podlasiu (z winy kilkusetmetrowej estakady przez bagienną dolinę Rospudy). Na dzień dzisiejszy Krajowy Fundusz Drogowy jest w stanie wyłożyć na ten cel ok. 30 mln złotych. To wystarczy jedynie na wycinkę drzew i prace przygotowawcze. Potem inwestycja zapewne stanie w miejscu z powodu braku pieniędzy na kontynuację. Wykluczone jest wsparcie tej budowy z funduszy Unii Europejskiej oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego w przypadku naruszenia wspólnotowego prawa nakazującego ochronę obszarów Natura 2000. Nikt zresztą do tej pory nie odważył się wystąpić o unijne fundusze na ten cel, a EBI zaprzeczył planowanemu finansowaniu tej inwestycji (w liście z 31 stycznia 2006 r. Europejski Bank Inwestycyjny potwierdził, że nie prowadzi w tej sprawie żadnych negocjacji z polskim rządem).

Wygląda natomiast na to, że Unia Europejska może wesprzeć budowę obwodnicy, jeśli zostanie ona poprowadzona poza chronionym obszarem. To dobra wiadomość dla mieszkańców Augustowa. Choć niechętnie słuchają oni o jakichkolwiek nowych pomysłach, takie rozwiązanie mogłoby mieć zapewnione stabilne finansowanie ze środków UE, co w końcowym bilansie pozwoliłoby zakończyć inwestycję dużo szybciej niż długoletnie zmagania z budową przez bagna nad Rospudą, na co nikt nie kwapi się dać pieniędzy - mówi Małgorzata Znaniecka z WWF Polska.

Zdaniem dyrektora Ladislava Miko z Dyrektoriatu Generalnego Środowisko Komisji Europejskiej, który w ubiegłym tygodniu odwiedził m.in. dolinę Rospudy, unijne fundusze mogłyby zostać wykorzystane na obwodnicę, o ile jej przebieg nie będzie szkodził ostoi Natura 2000. Pozwoli to także uniknąć dotkliwych konsekwencji w postaci wstrzymania budowy w trakcie realizacji oraz zasądzenia wysokich kar, co grozi, gdyby inwestycja okazała się - jak twierdzą organizacje ekologiczne - niezgodna z unijnymi dyrektywami.

Zwracaliśmy od dawna uwagę na konieczność realizacji tej inwestycji zgodnie z wymogami krajowego i wspólnotowego prawa ochrony środowiska. Wadliwe projekty przygotowane przez urzędników mentalnie tkwiących jeszcze w poprzednim systemie nie mogą obecnie stanowić podstawy do realizacji inwestycji, która musi spełniać wymagania wynikające z dyrektyw europejskich - twierdzi Adam Bohdan z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot.